Warszawska Syrenka // Warsaw Mermaid

Cieszę się, że mieszkam w mieście którego symbolem jest kobieta. A przynajmniej jej pół. Warszawska Syrenka często stanowiła źródło inspiracji dla artystów. Jej wizerunek nie zawsze był jednak tak zacny jak w herbie Warszawy. Szczególnie przypadły mi do gustu ilustracje Jerzego Srokowskiego z lat 60-tych. Dwie pierwsze ilustracje pochodzą z pocztówek, kolejne z książki Olgierda Budrewicza „Praga”, której okładkę zdobi Syrenka w kaszkiecie praskiego cwaniaczka i ze szklaneczką piwa w ręku (książkę polecam – jest co najmniej tak dowcipna jak ilustracje Srokowskiego!).
………………………………………………………………………………………………
Variations on Warsaw Mermaid. First three images are by Jerzy Srokowski and are from the sixties.

syrenki srokowskiego

srokowski syrenka 1Syrenka-warszawski cwaniak, Syrenka lekkich obyczajów i Syrenka-kwiaciarka…
syrenki srokowskiego 2 …i jeszcze jedna okładka z Syrenką.Varsaviana syrenkaSyrenki ozdabiały kartki świąteczne (ta poniżej projektu Jana Marcina Szancera)…

Szancer Jan Marcin Krajowa Agencja Wydawnicza…gościły też często na łamach magazynu Stolica:

syrenka stolica 1 syrenka stolica 2syrenka stolica 3syrenka stolica 4

Na przestrzeni wieków Syrena w herbie Warszawy ulegała wielu modyfikacjom. Autorem jego współczesnej wersji jest Feliks Szczęsny Kwarta. Projekt został wyłoniony w konkursie w 1938 r. Ten wzór herbu nie obowiązywał jednak nieprzerwanie. Kolejny konkurs ogłoszono bowiem pod koniec lat 60-tych. Zwyciężyła Syrenka projektu Leona Urbańskiego. Była symbolem stolicy do 1990, kiedy to władze miasta ponownie przyjęły projekt Szczęsnego Kwarty. Od 2004 r. Warszawa ma też swoje logo – syntetyczny wizerunek Syreny z hasłem „Zakochaj się w Warszawie”.

Herb projektu F. Szczęsnego Kwarty…

Print…oraz logo Warszawy zaprojektowane przez Brand Nature Access
logo promocyjne_pl_zswwJesteście ciekawi jakie były losy warszawskiego herbu? Otóż: Continue reading

Konstanty Sopoćko, 1971 r.

Drzeworyty Konstantego M. Sopoćki do bajki Adama Mickiewicza „Koza Kózka i Wilk”, 1971 r. Wilk jest nietypowy, bo nie przyszedł pożreć kózki, a ją uwieść! Wrrrrrr…
………………………………………………………………………………………………
Woodcut by Konstanty Sopocko illustrating Adam Mickiewicz’s tale about the wolf and the goat. The woolf is very original, since he came not to eat the goat, but to seduce her! Woof!
Konstanty Spoćko Z klocków drzeworytniczych rytych przez Sopoćkę odbito w doświadczalnej oficynie graficznej PSP na papierze czerpanym 150 egzemplarzy imiennych numerowanych i sygnowanych ręcznie przez autora. 

Hmmm, szczęśliwy ten kto ma egzemplarz, a dla pozostałych przedruk z prasy.*Konstanty SpoćkoKonstanty SpoćkoKonstanty Spoćko Konstanty Spoćko Konstanty Spoćko Konstanty Spoćko Konstanty Spoćko Konstanty Spoćko Konstanty SpoćkoI jeszcze o samej bajcie Mickiewicza:

Tematyka „Kozy, kózki i wilka” wywodzi się z czasów średniowiecznych, u nas – od Biernata z Lublina. Mickiewicz stary motyw przetworzył, uwspółcześnił, zabarwił żartobliwą ironią. W jego bajce wilk to całkowity odnieniec od wszystkich wilków z bajek. Nie zjawia się po to, aby kózkę pożreć, lecz by ją… uwieść. Stąd i sceneria niemal salonowa. Zna dobrze jego intencje koza-matka, osoba doświadczona, boć to przecież rozwódka pochodząca z  historycznego rodu Ostrorogów, toteż córeczce swej poleca nie żeby nikogo „nie wpuszczała”, lecz żeby nikogo „nie przyjmowała”. Jakże ma wytłumaczyć skromnemu dziewczęciu, któremu „rozliczne grożą przypadki”, co knuje wilk-niecnota? Więc ją ostrzega, że ów sąsiad „zamyśla o czemś brzydkim”. (…) I ten świetny dowcip w finałowym komentarzu: „Ta bajka jest po całym świecie znana z treści; – Lecz żeby ją dać poznać polskiej płci niewieściej, – Udawajmy, że wzięta z francuskiej powieści.” Tu satyra obyczajowa sięgnęła głębiej. Damy polskie z osiemnastego i początków dziewiętnastego wieku czytały głównie po francusku, uważając język rodzimy za zbyt mało elegancki dla wyrażania literackich treści.*
*Drzeworyty i teksty pochodzą z magazynu Stolica.

Spoćko Stolica

 

Radzieckie baśnie

Jedna z książek z mojego dzieciństwa – pięknie ilustrowane radzieckie baśnie. Podkradałam je siostrze, żeby oglądać ilustracje :)
……………………………………………………………………………………………………..
One of my childhood books – beautifully illustrated USSR tales. I used to secretly sneak into my sister’s room to go through these illlustrations :)

vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration vintage illustration